Polska dalej 100 lat za murzynami …

Ser żółty

W ostatnim czasie nasz redaktor odwiedził kilka szpitali. Niestety, ale alergia dopadła chłopaka i miał „przyjemność” poznać aż 4 polskie szpitale. O czym dzisiaj mowa? Mowa będzie o tym, co szpitale serwują swoim pacjentom. Uwaga, będzie mocno!

Nasz kolega redakcyjny otrzymał dietę normalną, czyli … gorszą niż więzienna. Na śniadanie kawa, herbata, parówki i coś co miało przypominać chleb. Na obiad zupa mleczna, a na drugie danie coś co miało przypominać mięso, zimne ziemniaki oraz breja w postaci zmielonego szpinaku. No ok, pierwszy szpital za nim.

W drugim szpitalu kolega dostał wszystko to samo, lecz obiad był już nieco inny. Zaserwowano kluski śląskie z sosem niby pieczeniowym, choć bardziej było mu do sosu beszamelowego. Kolega obiad zjadł, ale śniadania, pierwszego dania i kolacji nie ruszył.

W trzecim szpitalu na śniadanię parówka oraz pasztet. O dziwo z bułką! Na pierwsze danie rosół bez makaronu, a na drugie ryba (był piątek). Kolacja to pasztet i kanapki …

Dnia czwartego i ostatniego w lubuskim szpitalu kolega dostał … parówkę na śniadanie, na obiad zupa pomidorowa (z ryżem), na drugie danie pół żeberka, a na kolacje pasztet i chleb.

Polska …

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.