Seks płcią dzielony

Dwójka kochanków
frugo/123rf.com

Oni myślą o tym w sposób zadaniowy, one – w kategoriach pogłębiania uczucia. Oni chcą tego rano, one wolą wieczorem. Oni uśmiech kobiety traktują jak zaproszenie do łóżka, one zaloty mężczyzn odbierają jako gest życzliwości. Myślenie przedstawicieli obu płci o seksie znacznie się różni. Czy odmienne zdanie może mimo to przynieść erotyczne spełnienie obu partnerom? 

Prof. David Buss, autor książki „Dlaczego kobiety uprawiają seks”, w trakcie tworzenia swojej publikacji doliczył się ponad 237 powodów, które motywują płeć piękną do współżycia. „Są motywy bardzo przyziemne. Jedna z pań zadeklarowała, że uprawia seks, kiedy jej się nudzi, inna, gdy chce szybko zmienić temat rozmowy z partnerem. Są też powody głęboko duchowe – pewna badana opowiadała, że seks zbliża ją z Bogiem. Część kobiet uprawia seks z przyczyn czysto altruistycznych (…). Na innym biegunie mamy kobiety, które traktują seks jako narzędzie zemsty” – wyjaśniał prof. Buss w portalu tygodnia „Newsweek Polska”. A to tylko część z kategorii powodów, dla których – jak ustalił amerykański uczony – kobiety oddają się seksualnym zbliżeniom.

Kobiety – dla uczucia, mężczyźni – przez wyzwanie 

Z mężczyznami jest inaczej. Dowiodła tego Susan Hughes z Uniwersytetu Stanowego w Michigan, badając zachowania przedstawicieli obu płci prezentowane po seksie. W przypadku facetów badaczka zauważyła chęć nagrodzenia samego siebie lub chęć doprowadzenia do kolejnego zbliżenia. To podejście determinuje fakt, że dla mężczyzn seks to z reguły na następne wyzwanie, szansa sprawdzenia swoich możliwości. Zdaniem Hughes taka postawa widoczna jest w oziębłości facetów do kobiet zaraz po stosunku – dla nich seks to kolejna przyjemność, a nie – jak dla partnerek – szansa na pogłębienie miłosnej więzi.

Ranny ptaszek vs zachód słońca 

Kobiety i mężczyźni różnią się też co do pory, w której najchętniej uprawiają seks. Generalnie, jak ustalił w raporcie „Seks Polaków” prof. Zbigniew Izdebski, Polacy z największym zapałem kochają się w sobotę późnym wieczorem – gdy już nieco wypoczną po tygodniu pracy i mają więcej czasu dla siebie. Jak przekonuje seksuolog, to dość rzadka częstotliwość zbliżeń, której grozi rutyna. „Tymczasem są pory dnia, które wybitnie sprzyjają miłosnym zabawom i należy je wykorzystywać, bo wtedy seks niesie najwięcej przyjemności. Wiele zależy jednak od indywidualnych predyspozycji” – tłumaczy prof. Izdebski.

A preferencje kobiet i mężczyzn są odmienne. O ile mężczyźni najchętniej zaczęliby dzień od miłosnych igraszek, o tyle dla kobiet zdecydowanie lepszą porą na seks jest wieczór. Skąd te odmienne zdania? U facetów testosteron – hormon męskości – wydziela się między godziną 5 a 7 rano, proces ten stymuluje światło dzienne. U pań za libido odpowiada z kolei estrogen, który nie reaguje na światło tak, jak testosteron. Poza tym kobiety rano są niepewne swojego wyglądu po przespanej nocy – nie czują się po przebudzeniu komfortowo ze swoim ciałem. Dlatego z największą ochotą kochają się między godziną 17 a 19. Właśnie o tej porze poziom estrogenu u kobiet jest najwyższy, rośnie ciśnienie krwi i wyostrzają się zmysły (m.in. lepsze wyczuwanie zapachów).

Znaleźć złoty środek 

Jak pogodzić upodobania obu partnerów w kwestii współżycia? Strony mogą oczywiście starać się przekonać wzajemnie do współżycia o dogodnej dla siebie porze, na przykład wprowadzając jako element gry wstępnej dodatkowe lubrykanty (np. żele stymulujące produkowane przez Durex). Jednak wszystkie sex porady powinny sprowadzić się w tym przypadku do jednego wniosku: że najważniejsze jest wsłuchiwanie się nie tylko w potrzeby własnego ciała, ale też w oczekiwania partnerów. Tylko seks wywołany wspólną chęcią zbliżenia może przynieść obu partnerom satysfakcję

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.