Plusy i minusy ” motocyklowej ustawy”

Jak kupować samochody używane? część 2 - co ma robić kupujący?
Studio Porto Sabbia/ 123rf.com
Studio Porto Sabbia/ 123rf.com
Studio Porto Sabbia/ 123rf.com

Ostatnio zawrzało w mediach, kiedy rząd przyjął uchwałę, która zezwala wszystkim posiadaczom od 3 lat prawa jazdy kategorii B na prowadzenie motocykli o pojemności do 125 cc. Te informacje odbiły się szerokim echem w internecie, gdzie wielu wyraziło swoją ogromną radość z takiego obrotu spraw. Nie da się ukryć, że spora grupa użytkowników samochodów miała wcześniej kontakt z jednośladem. Jedni jeździli skuterami, inni pożyczonymi od znajomych motocyklami, ale brak uprawnień do kierowania motocyklem wykluczał wszystkich do kierowania jednośladem o pojemności przekraczającej 50 cc po drogach publicznych.

Jakkolwiek osoby posiadające już doświadczenie z dwoma kołami na przykładzie skutera nie będą miały większego problemu z jazdą na motocyklu o większej pojemności, tak wszyscy ci, które nie mieli nigdy styczności z jednośladem, na pewno na pewno będą mieć z tym kłopot. Ani prawo o ruchu drogowym, ani powyższa ustawa nie stawia przed świeżymi bądź co bądź kierowcami jednośladów żadnych warunków.

Oczywiście, każdy kierowca się ucieszy, ale ten medal ma drugą, nieco ciemniejszą stronę. Jest nią bezpieczeństwo na drodze. Nie chodzi tylko oczywiście o bezpieczeństwo samego kierowcy motocykla, ale także wszystkich uczestników ruchu, bo wiadomo, że ów motocyklista nie będzie na drodze sam. Jako pierwsze nasuwa się pytanie, czy taki człowiek będzie na tyle pewien swojego zachowania za sterami motocykla jak w przypadku samochodu, który przez co najmniej kilka lat prowadził i zdążył wyrobić w sobie te specyficzne nawyki i doświadczenie Oczywiście należy założyć, że opanowanie przepisów ruchu drogowego jest na wysokim poziomie, jednak nie brakuje również takich osób, które pomimo posiadanych uprawnień zdają się o nich zapominać, albo, co jest dosyć częste, lekceważyć. innym tematem dość dyskusyjnym jest to, że kierowcy skuterów nie muszą posiadać uprawnień do ich kierowania, dlatego zweryfikowanie każdego z posiadaczy 50-tek pod względem znajomości kodeksu drogowego jest niemal niemożliwe.

Takie osoby przesiadając się na motocykl, mimo iż to tylko 125-ka, mogą stwarzać zagrożenie dla siebie i innych. Nie chodzi tutaj o to, że owa ustawa jest jakąś pomyłką, bo wielu ona ucieszyła, zwłaszcza że uzyskanie uprawnień jest w naszym kraju zadaniem trudnym i nie należy do najtańszych. Jednak chyba komuś brakuje nieco wyobraźni co do mimowolnego skomplikowania całego ruchu drogowego, bo w końcu nikt nie ma pewności co do tego, jakim wprawnym kierowcą jest motocyklista, którego wyprzedzamy, lub on wyprzedza nas.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.