Jak oszukano nas w sobotę?

Facet na siłowni
Samo Trebizan / 123rf.com

W sobotę każdy kibic boksu miał swój wieczór. Gala Polsat Boxing Night reklamowana była niezwykle często. Na hali Łodzkiej Atlas Areny doszło do ośmiu walk przy dopingu ponad 10 000 kibiców. Niestety, ale gali nie można zaliczyć do udanych, gdyż kibiców postanowiono oszukać. W jaki sposób? Werdyktami oraz Przemkiem Saletą.

Gala nie była warta 40 złotych, dlatego liczba wykupień pakietów PPV na pewno nie przekroczyła 100 000. Powodem tego stanu rzeczy była ostatnia porażka Tomasza Adamka, a miała ona miejsce również na Polsat Boxing Night, 8 listopada w Krakowie. Ale nie w tym rzecz. Każdy szanujący się ekspert wie, że walka Brodnicka – Piątkowska zakończyła się wygraną tej drugiej. Widział to każdy, prócz sędziów punktowych. Również walka Rekowski – Aguilera zakończyła się sensacyjną decyzją sędziego ringowego, który postanowił przerwać walkę … 2 sekundy przed jej zakończeniem. Rekowski prowadził w niej na punkty.

A dlaczego oszukał nas Przemysław Saleta? Ponieważ wyszedł do ringu ze złamanym obojczykiem. W sieci pisze się, iż złamał on obojczyk w walce, ale z praktycznego punktu widzenia nie jest to możliwe. Rękawice są za miękkie, a na dodatek Saleta nie zaliczył upadku. Nie używał prawej ręki od początku. Zwyczajnie oszukał kibiców. Gdyby odwołał swój występ, to gala by się nie odbyła, bo PPV by się nie sprzedało.

Co teraz z Polsat Boxing Night? W przyszłym roku mają się odbyć dwie gale, oczywiście w systemie PPV. Jakich walk możemy się spodziewać? Na pewno zobaczymy Tomka Adamka. Ma on walczyć z Mariuszem Wachem lub Krzysztofem Włodarczykiem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.