Kultura

Pin-up girls – co nas w nich podnieca?

Niewinne i nieco tandetne. Ale działające na męską wyobraźnię i kipiące subtelnym erotyzmem. Oto pin-up girls, czyli dziewczyny z plakatów, które od lat 40. ubiegłego wieku (a nawet i wcześniej) rozpalały serca żołnierzy walczących na frontach II wojny światowej. Jaka jest ich historia?

Historia pin-up girls – od roweru przez Moulin Rouge!

W XIX wieku kobiety zaczęły jeździć na rowerach. Brzmi dziwnie jak na początek historii o dziewczynach pin-up, prawda? Historycy uważają, że był to jeden z przełomowych momentów dla kobiecej emancypacji. Jakkolwiek komicznie nie zabrzmi to teraz, to właśnie od tego momentu kobiety wreszcie mogły poruszać się po miastach bez towarzystwa mężczyzn. Zaczął się również zmieniać ich strój. Powiedzmy sobie szczerze, falbaniaste suknie musiały odejść do lamusa i trzeba je było zastąpić czymś wygodniejszym.

Koniec XIX wieku to także historia Moulin Rouge. W tym paryskim klubie nocnym odbywały się taneczne pokazy skąpo ubranych tancerek.  Uwiecznił je na swoich obrazach Henri de Toulouse-Lautrec. Jego dzieła po dziś dzień zachwycają delikatnym erotyzmem i niebywałą dbałością o szczegóły. Opowiadają historię spowitego mrokiem miasta i jego mieszkańców. W tym przede wszystkim pięknych kobiet.

Dziewczyna Gibsona – pierwsza pin-up

W roku 1895 rysunki kolejnego artysty jeszcze mocniej przyczyniły się do powstania trendu pin-up, jaki znamy dzisiaj. Charles Dana Gibson stworzył ilustracje dla Life Magazine, na których widniały ikoniczne już dzisiaj postacie kobiet. Bohaterki Gibsona były niemalże idealne. Pięknie ubrane, uczesane, nieskazitelne. Atrakcyjne i pociągające, ale nie wulgarne. Uprawiały sporty na świeżym powietrzu i miały swoje pasje. No dobrze, nadal nie miały praw wyborczych, ale stawały się już coraz bardziej niezależne.

II wojna światowa – pin-up girl dla każdego żołnierza

Okrucieństwa okresu wojny sprawiły, ze wielu mężczyzn zostało wręcz zmuszonych do walki na odległych frontach. Może się to wydawać dość seksistowskie, ale rząd USA stwierdził, że ilustracje z pięknymi kobietami poprawią morale wśród żołnierzy. Miały przypominać o tym, co czeka w domu i odciągać uwagę od brutalności pola bitwy. Tym sposobem, nad pryczą niemal każdego żołnierza, zawisły obrazki z dziewczynami w stylu pin-up. Co ciekawe, wizerunki seksownych kobiet zdobiły też samoloty wojskowe.

Dzisiaj o dziewczyny z okładek można się spierać. Jedni powiedzą, że to sposób na uprzedmiotowienie kobiet. Inni uważać będą, że historia pin-up to historia emancypacji i wyzwolenia seksualnego. Jednak styl ten istnieje po dziś dzień. Jego miłośnicy tworzą pewnego rodzaju subkulturę, w której nie tylko liczy się erotyzm, ale i ciałopozytywność.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.