Rożności

Czy psy chcą nad nami dominować?

Od kiedy 30 lat temu John Fisher po raz pierwszy użył w swojej książce „Okiem psa” terminu „dominacja”, dla wielu jasnym stało się, że nasze psy chcą zawładnąć światem. To pierwsze zdanie powinno już zapalić w Twojej głowie czerwoną lampkę. Jeśli jednak tego nie zrobiło, to postaramy się wytłumaczyć, dlaczego nie ma ono sensu. Czy psy chcą nad nami dominować?

Przestarzała teoria dominacji – pies jak dziki wilk?

Teoria dominacji wynikała z założenia, że wilki, czyli przodkowie psów, żyją w stadach hierarchicznych, w których dominuje samiec alfa. Problem z nią jest jednak taki, że obserwacje, na których bazowano, prowadzone były na wilkach w niewoli. Te wolnożyjące wcale nie są dominowane agresywną postawą swojego przewodnika (lub przewodniczki). Dzikie wilki nie prowadzą ze sobą walk, nie wykazują wobec siebie wewnątrz stadnej agresji. Watahy przypominają raczej ludzkie rodziny, w których role przyjmowane są naturalnie i zgodnie z wiekiem poszczególnych osobników. Zwierzęta polegają na sobie, a wręcz się wspierają. W przeciwnym razie nie przetrwałyby jako stado. Po co walczyć między sobą, skoro można żyć w pokoju?

Czy psy mogą nad nami dominować – okiem behawiorysty

Do faktu, że dzikie wilki żyją inaczej niż te w niewoli doszedł i sam John Fisher, do dziś uznawany za ojca teorii dominacji. Niestety termin pozostał z nami na długie lata i nikt nie zauważa tego, że to niebezpieczny mit, który obalił sam jego twórca. Nie dość, że przekładamy na nasze domowe czworonogi teorię, która wychodzi z błędnych założeń, to dodatkowo nie zauważamy jeszcze jednego faktu.

Wbrew temu, co może się wydawać, w świecie zwierząt nie istnieje pojęcie dominacji międzygatunkowej. Nikt nie widział słonia dominującego żyrafy, ani też gołębia dominującego wróbla. Z resztą jak miałoby to wyglądać? I dlaczego psy, jako jedyne, chciałyby dominować inny gatunek? Czyli nas?

Dominacja pojawić się może jedynie w obrębie tego samego gatunku i dotyczyć walki o zasoby. U psów będzie to jedzenie, zabawki czy też dostęp do wygodnego posłania. Jednak i nasi pupile nie walczą o to wszystko na śmierć i życie, gdy wiedzą, że tych zasobów starczy dla każdego. Raczej ustępują sobie nawzajem, wysyłając sobie coś, co behawioryści nazywają „sygnałami uspokajającymi”.

Błędne przekonanie o tym, że psy chcą nad nami dominować, wynika z dwóch faktów. Po pierwsze nadajemy zwierzętom cech ludzkich. Przypisujemy im pewne cechy osobowości charakterystyczne dla nas samych i szukamy w ich zachowaniach potwierdzenia. Może to więc my sami chcemy nad nimi panować, a nie one nad nami? Po drugie zaś nie mamy zielonego pojęcia o psim języku. Nie obserwujemy mowy ciała i nie umiemy jej czytać. Nie wiemy tym samym, że zachowania, które uznajemy za „dominację” często wynikają ze strachu pupila przed nami samymi.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.